Jaki prezent na dzień kobiet?

Dzień Kobiet, przez jednych uważany za komunistyczne święto, przez drugich uważany za świetny chwyt marketingowy a dla innych kolejny miły dzień do okazania uczuć i sprawienia przyjemności bliskim nam osobą. Osobiście uważam, że każdy powód jest dobry do dzielenia się radością, miłym słowem czy ciekawym upominkiem.

Każda kobiet ucieszy się z pięknego bukietu kwitów, a tulipany sprawiają szczególna radość w marcu. Są idealnym upominkiem po chłodnej zimie. Kolorowe kwiatki zwiastują nadchodzącą wiosnę, są symbolem piękna, młodości. Świat od razu wydaje się bardziej kolorowy.

Idealny prezent = idealna książka

Niestety jest to bardzo oczywisty pomysł na prezent na dzień kobiet i dla większości osób bukiet kwiatów stanowi dodatek do prezentu głównego.

Dla mnie idealnym prezentem zawsze będą książki. W dobie Internetu gdzie prawie wszystko można zapisać w systemie zero jedynkowym, książka jest czymś tak bardzo namacalnym. Pamiętajmy, że istnieją zwolennicy elektronicznych form książek, które zabierają mniej miejsca, nie kurzą się i są lekkie. Z łatwością można zakupić takiego e-booka w formie prezentu. Ja jednak jestem zwolennikiem tradycyjnych książek, jednak najważniejsze by osoba obdarowana miała z tego radość.

Najłatwiej, by było gdybyśmy dobrze znali gust literacki osoby obdarowanej. Jednak nie jest to łatwe zadanie. Jeżeli mamy trudność z wyborem książki warto posłużyć się kilkoma radami.

Kieruj się… swoim gustem

Po pierwsze wybieramy książki, które wydają się interesujące dla nas samych. Takie, które chętnie byśmy sami przeczytali. Jest to wbrew ogólnym zasada kupowanie prezentów, ponieważ powinniśmy skupić się na osobie obdarowanej i na tym, co ona lubi, jednak spójrzmy na to z drugiej strony. Jeżeli jest to osoba dla Ciebie bliska, to najprawdopodobniej coś was łączy i coś przyciąga was do siebie, mogą to być podobne zainteresowania, lub podobne charaktery, więc są duże szanse, że Twój wybór będzie trafny. Po drugie jest to idealny moment na zarażenie pasją do czegoś zupełnie nowego. Zazwyczaj jest tak, że nie wiemy czy coś lubimy czy też nie dopóki tego nie spróbujemy. Dzięki temu możemy zainspirować daną osobę do nowego hobby. Czasami wystarczy naprawdę impuls, mała rzecz by odkryć, co nam sprawia przyjemność. Po trzecie, zawsze będziecie mogli pożyczać książkę i przynajmniej raz zostanie przeczytana.

Książki klasyczne to dobry pomysł

Po drugie możemy wybrać książki tzw. Klasyczne. Pięknie wydany „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza czy „Lalka” Bolesława Prasa sprawią radość każdemu. Dla mnie osobiście takim absolutnym ”must have” okazało się posiadanie „Małego księcia”. Jest to książka, którą poznałam będąc dzieckiem. Była to obowiązkowa lektura w podstawówce, już wtedy bardzo mi się spodobała, ale wychodziłam z założenie, że skoro ją znam to nie potrzebuje do niej wracać, aż pewnego dnia moja siostra podarowała mi ja z okazji urodzin. Był to absolutny strzał w dziesiątkę, wracam do tej lektury bardzo często w życiu dorosłym i za każdym razem jestem tak samo zachwycona. Jest to piękny powrót do dzieciństwa, jednak dzięki zdobytemu życiowemu doświadczeniu za każdym razem wyciągam nowe wnioski.

Mam nadzieję, że następnym razem przy wyborze prezentu na dzień kobiet dla bliskiej wam kobiety, pomyślicie o książce jak o czymś więcej niż jak tylko o kilku stronach zapisanego papieru.

Remigiusz Mróz powraca z 4 tomem serii o Joannie Chyłce!

Remigiusz Mróz to niewątpliwie jedno z najgorętszych nazwisk ostatnich lat na polskim rynku wydawniczym. Ten młody, trzydziestokilkuletni pisarz bije wszelkie rekordy pod względem ilości jego nowych książek, które pojawiają się systematycznie co kilka miesięcy na półkach polskich księgarni. Nic nie zapowiada, żeby ten stan rzeczy miał się zmienić – autor w wywiadach często przyznaje, że wręcz obawia się, że nie zdąży przelać wszystkich swoich pomysłów na papier. Remigiusz Mróz zdobywa przebojem rzesze wiernych czytelników – tak samo jak kreowani przez niego bohaterowie zdobywają nasze serca i przywiązanie…

Remigiusz Mróz i jego Joanna Chyłka, czyli „Immunitet”

Jedną z najciekawszych bohaterek stworzonych przez Mroza jest niewątpliwie postać bezkompromisowej warszawskiej prawniczki – Joanny Chyłki. Seria poświęcona tej jedynej w swoim rodzaju pani adwokat jest jedną z najczęściej poczytnych serii Mroza.

Co nowego słychać u Chyłki w „Immunitecie”?

Immunitet” to już czwarty z kolei tom serii poświęconej burzliwym losom Joanny Chyłki i jej wiernego towarzysza w życiu zawodowym, jak i prywatnym – Kordiana Oryńskiego vel „Zordona”. Tym razem Chyłka będzie miała wątpliwą przyjemność bronić klienta oskarżonego o morderstwo. Co czyni sprawę ciekawszą, ów klient to kolega Joanny ze studenckich czasów, który jeszcze niedawno robił zawrotną karierę jako najmłodszy w historii sędzia Trybunału Konstytucyjnego. Teraz jednak, wspomniany pan sędzia zostaje publicznie oskarżony o zabójstwo człowieka, z którym nie ma on żadnych powiązań i którego nigdy nie spotkał. Pomimo oczywistego absurdu wynikającego z oskarżenia o zabójstwo w takich okolicznościach, prokuratura występuje o uchylenie sędziemu immunitetu. Zdesperowany mężczyzna, zwraca się o pomoc prawną do Chyłki.

A Chyłka zmaga się z własnymi demonami…

Choć robi wszystko, aby uchodzić za niezniszczalną, Chyłka niezniszczalna niestety nie jest. Jak każdy człowiek, ma ona swoje słabości i troski. Ostatnio do długiej listy jej problemów doszła choroba alkoholowa, z którą pani prawnik toczy nierówną walkę. W tej i w każdej innej walce wspiera ją oczywiście na swój specyficzny sposób jej wierny towarzysz niedoli – Kordian Oryński. Duet Chyłka – Zordon to jeden z najciekawszych duetów w polskiej literaturze ostatnich lat.

Dlaczego warto sięgnąć po Immunitet?

Jeśli poprzednie trzy tomy serii o Joannie Chyłce przypadły Ci do gustu, „Immunitet” na pewno Cię nie rozczaruje! Mróz staje na wysokości zadania i po raz kolejny pozwala czytelnikowi przenieść się do świata warszawskich sądów, korporacji, elit i półświatka. Joanna Chyłka jest wciąż tak samo brutalnie szczera i na swój sposób dowcipna, a Zordon jest nadal najlepszą wersją siebie samego. „Immunitet” stanowi doskonałą kontynuację bestsellerowej serii o Chyłce. Przekonaj się sam!